Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
rainbowheart
Czy przypadkiem nie właśnie dlatego nie odzywasz się do ludzi, nie mówisz im
o tym, co w tobie najbardziej wstydliwe, czyli o tym, co siedzi najgłębiej, o tym,
dzięki czemu jesteś osobą, a nie Robocopem, czy nie przypadkiem właśnie dlatego
nie mówisz o tym, bo boisz się oceny?
Że jesteś głupi, słaby i pojebany?
Dlaczego przestałeś mówić rodzicom, co w szkole albo w ogóle co słychać? Ile
razy usłyszałeś, że to, co mówisz, jest beznadziejne, a ty sam niedojrzały?
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak potwornie, powtarzam, potwornie ważne dla
poczucia bezpieczeństwa, dla tego, żebyś naprawdę się przed kimś otworzył, żeby
mogła powstać bliskość, ta, za którą tak płaczesz o drugiej w nocy nad żołądkową, jak
ważne jest nieocenianie? Pewność, że ten, do którego mówisz, nie tworzy sobie
w głowie opinii na twój temat?
— najgorszy człowiek na świecie
Reposted byvnlpxspetitdaisy

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl